Dostęp do praktycznej i teoretycznej wiedzy - niezbędnej współczesnym menedżerom, nawiązanie nowych kontaktów biznesowych i towarzyskich, możliwość poznania nowoczesnych trendów i innowacyjnych metod zarządzania – wszystko to i wiele więcej znajdziesz na ManagerPoint.pl.
Przestrzeń dla menedżerów| N | P | W | Ś | C | P | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « kwiecień | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | |||
| 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 |
| 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 |
| 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 |
| 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | ||
Restrukturyzacja złych długów wkroczyła w nowy etap. Jeszcze dwa lata temu, gdy pisałam podsumowujący artykuł z konferencji dotyczącej zarządzania złymi długami i ich restrukturyzacji, przedstawiciele banków bardzo ostrożnie odnosili się do możliwości konwersji długu na kapitał spółki. Z reguły głównym powodem sceptycznego nastawienia była mocno utrudniona kontrola nad spółką oraz brak odpowiednich kadr do wspierania i nadzorowania działalności nowej inwestycji. Oczywiście nie bez znaczenia zostawała płynność udziałów w spółce. Brak notowania na giełdzie znacząco utrudnia bankowi pozbycie się akcji czy udziałów przedsiębiorstwa.
W tamtym okresie większość złych długów to były kredyty związane z podstawową działalnością firmy. Zobowiązania opcyjnie, które miały tak wielki wpływ na negatywną sytuację spółki prawie nie występowały. Przedsiębiorstwo starające się o restrukturyzację długu musiało przedstawić rzetelny plan naprawczy, zwiększyć zabezpieczenie kredytu. Prywatne firmy często przedstawiały zabezpieczenia na osobistym majątku właścicieli. To pozwalało niejednokrotnie na zmianę struktury czasowej zadłużenia i powolne wyprowadzenie firmy z zatoru w płatnościach wobec banków. Zarząd firmy musiał sobie radzić z optymalizacją funkcjonowania firmy dla poprawy wypłacalności i rentowności przedsiębiorstwa. Częstym rozwiązaniem było również wspólnie z bankiem lub indywidualnie poszukiwanie inwestora strategicznego, gdyż instytucje bankowe rzadko godziły się na wpłatę „dobrych” pieniędzy po „złych” pieniądzach.
Zobowiązania opcyjne i ich skala, z pewnością wpłynęły na konieczność rozbudowania środków restrukturyzowania długów przedsiębiorstw. Konwersja zadłużenia na akcji, co prawda rozwodni udziały dotychczasowych akcjonariuszy, ale poprawi strukturę finansowania firmy. Odroczenie części zobowiązań kredytowych (konwersja na kredyt długoterminowy), pozwoli na dalszą poprawę wypłacalności. Firma dostanie oddech na naprawianie swojej bieżącej sytuacji, ale wciąż będzie miała duży poziom zobowiązań do spłacenia w przyszłości, zwłaszcza tych przekształconych w kredyt długoterminowy. O takim rozwiązaniu mówi się w odniesieniu do Vistuli, Dudy. Tego typu rozwiązanie wprowadził dla sowich klientów również BRE Bank. Konwersja długu na akcje jest bezpieczniejsza w przypadku firm o mocnych fundamentach i stabilnej działalności, którym się trafiła „wpadka” w postaci zbyt dużego zaufania do instrumentów spekulacyjnych. Ich stabilny podstawowy zakres działalności daje większą szansę na zwrot z inwestycji w akcje.
Ciekawe ile jeszcze spółek skorzysta z tego rozwiązania i jak znacznym udziałowcem spółek giełdowych w Polsce staną się instytucje bankowe.